Miejskie Przedszkole Publiczne nr 3

"... pozwól dziecku poznać świat w przedszkolu,
aby ono zechciało pokazać się w świecie ..."

<Motylek

Grupa I Słoneczka

 Nauczycielki grupy: Beata Tomajer, Celina Ziemann

Pomoc nauczyciela: Maria Lamczyk

Pracownik obsługi: Dorota Kiełtyka

 

 

Propozycje zabaw na ostatni tydzień maja dla „Słoneczek”

 

Temat tygodnia: Moja mama i tato.

1. „Niespodzianka dla mamy” – wiersz P. Siewiera- Kozłowska

Chociaż jestem jeszcze mała,

Będę mamie pomagała.

Poukładam lalki, misie

I porządek zrobię dzisiaj.

Choć mam dużo dzisiaj zadań

– psocić mamie nie wypada.

Samochody i książeczki

Poukładam na półeczki.

Zamiast psoty dziś dla mamy

Niespodziankę wielką mamy!

Mamo, spójrz, porządek lśni,

Ty odpocznij sobie dziś.

  • Posłuchaj wiersza kilka razy. Odpowiedz całym zdaniem na pytania:Co robiła dziewczynka z zabawkami i książeczkami? Komu chciała zrobić niespodziankę? Jak ty pomagasz swoim rodzicom

 

2. Zabawa naśladowcza- Gotowałam z mamą obiad – ćw. pamięci

  • Dziecko naśladuje czynność powtarzając głośno tekst z rodzicem.

Dzisiaj razem z mamą obiad gotowałam.

-ziemniaki obierałam

-warzywa oskrobałam,

-wodę nalewałam,

-dobrze opłukałam,

-po obiedzie z mamą naczynia zmywałam,

-ścierką wycierałam,

-w szafeczce schowałam – (wspinanie na palce)

 

3. Fotografie rodzinne

  • Poproś rodziców aby poszukali własnych fotografii z różnych okresów swojego życia. Spróbuj poukładać je we właściwej chronologicznej kolejności; Dowiedz się czegoś więcej o nich zanim przyszedłeś na świat; Zapytaj o szkołę zawód upodobania. Zrób sam zdjęcie mamie i tacie aparatem np. telefonem; przyjrzyj się dokładnie twarzy mamy i taty. Zamknij oczka a teraz sam spróbuj narysować lub namalować ich twarze-to będzie najlepszy dla nich prezent.

 

4. Zabawa naśladowcza-wykonuję różne zawody-dzieci naśladują czynności i odgadują nazwę zawodu: pieczemy chleb, robimy zastrzyki, jedziemy samochodem, piszemy w biurze na komputerze, szyjemy sukienkę, gasimy pożar….

  • Odgadnięte nazwy zawodów –pielęgniarka, piekarz, kierowca, strażak, krawcowa urzędniczka… dzieci dzielą na sylaby klaszcząc i powtarzając głośno.

 

5. Wiersz do nauki na pamięć „ Dla mojej mamusi E.Minczarewicz

Mamusiu kochana powiem ci na uszko,

Że bardzo cię kocha to twoje serduszko!

Słyszysz ? Ono bije cich , cichuteńko,

Kocham cię Mamusiu. Kocham cię Mateńko!

 

6. Prezent dla mamy-Serce

Uformuj z pasków krepy kuleczki- poćwicz nacisk swoich paluszków; Wytnij samodzielnie narysowany kontur serca z kartonu. Wylep jego środek kuleczkami z krepiny.

 

7. Zabawa dydaktyczna utrwalająca pojęcia wielkości– poukładaj w kolejności rosnącej lub malejącej szablony różnej wielkości serc (zakres 5-7 elementów)

 

8. Znajdź zdjęcie kogoś z rodziców , które jest podwójne. Spróbuj ułożyć je z rozciętych  6-7 części, przyklej na kartce, spróbuj dorysować pisakami ramkę według własnego pomysłu.

 

9. Ćwiczenia ruchowe w domu i na świeżym powietrzu. Tym razem nasze propozycje nie będą opisowe, a do podglądnięcia na tv lub komputerze

  • Utube/zabawy ruchowe dla dzieci w domu w czasie koronowirusa- sposoby na nudę
  • Utube/ zabawy ruchowe z podskokami;
  • Utube/zabawy ruchowe w domu-zrób tak, jak i ja;
  • Utube/Zabawy ruchowe dla dzieci- odcinek 1i 2

 

10. Zabawy logopedyczne z rodzicem w domu

    „Rymy w zagrodzie”

Wiersz ten można wykorzystać do ćwiczeń słuchowych. Zadaniem dziecka jest odgadywanie brakujących rymów ( słowa w nawiasach).

Raz na grzędzie bura kurka

nastroszyła swoje…( piórka)*

Inna kurka głośno gdacze

Żółta kaczka pięknie…(kwacze).*

Baran po swojemu beczy,

koza w kozie z żalem…(meczy).*

Gniady konik w stajni hula,

pszczółki lecą wprost do…(ula).*

traktor w polu głośno huczy,

a na łące krówka…( muczy)*

gdy wróbelki nam ćwierkają,

dzieci rymy…( dobierają).*

 

 Ćwiczenie usprawniające narządy artykulacyjne – wierszyk: „Gimnastyka”:

Rodzic mówi wierszyk a dziecko wykonuje ruchy języka opisane w wierszu.

Na początku jest rozgrzewka,

Językowa wprzód wywieszka,

Cały język wyskakuje,

Wszystkim nam się pokazuje,

W dół i w górę,

W lewo, w prawo.

Pięknie ćwiczy!

Brawo! Brawo!

Język wargi oblizuje, pięknie kółka wykonuje.

Popatrzymy do lusterka,

Jak się język bawi w berka.

Kto spróbuje z miną śmiałą,

Zwinąć język w rurkę małą?

Język ząbki poleruje

Każdy dotknie i wyczuje…

Może uda się ta sztuczka.

Trzeba uczyć samouczka.

 

     Zabawa fabularyzowana: „Król wiatrów”- podczas opowiadania przez rodzica/opiekuna dzieci chodzą z berłem po pomieszczeniu i naśladują szum wiatru, różnicując natężenie głosu.

„ Za siedmioma lasami, na ogromnej górze mieszkał król wiatrów. Na wiosnę zlatywał z góry i szumiał łagodnie: szszsz…, by nie postrącać płatków z kwitnących drzew. W lesie najczęściej leżał na swym łóżku i obserwował bawiące się dzieci w pobliskim przedszkolu. Szumiał tylko wtedy, gdy chmury zbierały się nad placem zabaw, by je rozpędzić, lub wówczas, gdy słońce za mocno piekło i dzieciom było bardzo gorąco: wtedy też szumiał lekko: szszsz. Gdy nadchodziła jesień przeganiał czarne, kłębiące się listopadowe chmury, szumiąc groźnie: szszsz. Najwięcej jednak hulał o świcie podczas mroźnych, srogich zim i wołał: szszsz! Zaglądał przy tym do okien, by zobaczyć, jak bawią się dzieci w domach i przedszkolach. Stukał w okienka, jakby wywołując dzieci na dwór. Ale one wolały zostać w ciepłym pokoju i tylko przez szybę przyglądać się tańcom wiatru”.

 

Zabawa usprawniająca język, wargi, policzki: ”Jak języczek został żeglarzem”.

Rodzic/opiekun czyta tekst opowiadania, pokazuje ruchy języka, warg, opisane w nawiasach a dziecko naśladuje te ruchy.

Pewnego dnia języczek wybrał się nad jezioro (kląskanie). Zobaczył łódkę, otworzył kłódkę ( otwieramy usta), wsunął kluczyk (język na brodę) i już gotowe. Wsiadł do łódki (kląskanie). Chwycił prawe, potem lewe wiosło (ruch wahadłowy języka do kącików ust). Wiosłował na zmianę prawym i lewym wiosłem (wypychanie prawego i lewego policzka). Zmęczył się, wiec chwile odpoczął. Spojrzał w górę ( język dotyka górnej wargi), zobaczył długi sznur łabędzi (oblizywanie górnej i dolnej wargi) Postanowił policzyć ptaki ( liczenie górnych i dolnych zębów). Nieco dalej nadciągały ciemne obłoki (oblizywanie podniebienia). Języczek bał się, że dopadnie go deszcz. Postanowił wracać Wiosłował prawym i lewym wiosłem( wypychanie lewego i prawego policzka), co chwilę ocierając pot z czoła( dotykanie górnych i dolnych dziąseł). Dopiero wtedy zauważył przy łódce silnik. Odłożył wiosła ( oblizywanie górnej i dolnej wargi) i włączył silnik( brrrr) i szczęśliwie dopłynął do brzegu.